Nie od dziś wiadomo, że filmowe uniwersum rządzi się nieco innymi prawami, niż prawdziwy świat. Na srebrnym ekranie każdy potrafi zapalić silnik samochodu zwierając dwa tajemnicze kabelki znajdujące się pod kierownicą, bomby posiadają wielkie zegarki odliczające czas do wybuchu i prawie zawsze można je rozbroić na kilka sekund przed eksplozją (no chyba, że jest się najlepszym przyjacielem głównego bohatera i bawi w sapera w pierwszych minutach filmu - wtedy niestety sprawy mogą potoczyć się nieco gorzej). Natomiast jeśli coś się popsuje, istnieje tylko jeden słuszny, sprawdzony i niezawodny sposób na naprawienie usterki. Każdej usterki, począwszy od niewirującej pralki, a na źle latającym statku kosmicznym skończywszy.
Kompilację takich właśnie, cudownych napraw prezentuje filmik poniżej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.