Jak wiadomo, największy wysyp filmowych super produkcji następuje wtedy, gdy słoneczko przygrzewa i wszyscy tylko marzą, by skryć się w ciemnych, klimatyzowanych salach kinowych. Ja niestety, z powodu tegorocznego natłoku innych spraw, nie miałam tego lata wiele czasu na wypady do kina. W sumie widziałam tylko trzy produkcje, z których dwie już tutaj zrecenzowałam. Co do reszty, w kilku przypadkach na film planowałam się wybrać, ale ostatecznie mi się to nie udało, a w innych - produkcja nie wydawała mi się warta mojego czasu oraz pieniędzy i po prostu ją sobie darowałam.
Teraz jednak wszystkie te filmy powoli zaczynają się ukazywać się na DVD. I dzięki czemu część z nich udało mi się już obejrzeć w domowym zaciszu.


